— Zkąd? Wszak mówiłeś, bym ci spójrzał w oczy;

A ja z twych oczu więcéj cóś poznałem,

Niż może chciałeś, żebym się dowiedział. —

— Nie mam tajemnic, z niczém się nie kryję. —

— Z niczém? Żartujesz ze starca, młodzieńcze!

Wielem ja ludzi widział już na świecie,

Wielem ja rzeczy ukrytych odgadnął;

I w twém jest sercu wielka tajemnica. —

— Może. Idź, starcze! Niech cię Kielo wiedzie.

Trafisz w Romnowe jeszcze na jałmużnę.