Chcąc go wywrócić. On w stronę się umknął.

Naówczas Grajtas, zmieniwszy się w ptaka,

Trzepnął skrzydłami, podnosząc wysoko,

Wzbił się do góry, w powietrzu zawiesił,

I nagle z świstem, jak kamień, upadał,

Dziob355 roztworzywszy, nasrożywszy szpony;

Lecz Witol ostrze cudownego miecza

Ku górze zwrócił i przebił nim ptaka.

Znów krzycząc Grajtas, podniósł się do góry,

Długiego węża skórę wdział na siebie,