— Nic, o mój Panie! Chciałbym ja raz tylko
Swojego rodu klacz odwiedzić cudną,
Która na dworze północnego króla,
Ztąd488 jest daleko. Potém bym ci za to
Służył tak wiernie, jak dotąd służyłem,
Póki twojego życia lylko sianie,
I póki życia we wschodniéj krainie.
Uciekać nie chcę, rzucić cię nie mogę.
Czarownik jeden zaklął mnie w niewolę.
Iż komu cugle raz w ręce oddane,