Bogowie dali, dni starych pociechę.

A Litwa moja rozkwitnie w pokoju,

Bo jéj wróg dotknąć nie będzie śmiał długo. —

Ryngold srébrzystą potrząsł636 tylko głową

I szemrał — Pokój! o pokoju marzy,

Łowach, daninach, o żonie i dzieciach!

Ślepy! — Z pogardą twarz zmarszczoną zwrócił,

Dał znak, a Trajnys po bracie jął637 mówić.

— Ojcze! twojemu nie dam spocząć mieczu638,

Póki nie zgromię butnych kunigasów,