I nic nie przyniósł — prócz chleba i wody.

V

Schły w ciężkich więzach Ryngoldowe wnuki,

A Mindows nad ich głowami panował.

Braci nie było, nie lękał się zdrady,

A miecz Ryngolda wstrzymywał sąsiady712,

I weszło Litwie pomyślności słońce,

Bo kunigasy, posłuszni Mindowie,

Kłonili czoła i nieśli daniny.

Nikt nie śmiał szemrać, ni podnosić głowy.