Milcząc przed panem uderzyli czołem.

Skinął i wyszli, a wieść zamek cały

Dziwna przebiegła — Mindows po raz piérwszy

Przebaczył! Dzieci Montwiłła uwolnił,

Obdarzył, z ludźmi wysłał na wyprawę! —

I nikt nie wierzył, wszyscy się cisnęli

Widzieć ich, dotknąć, i pytali wszyscy

— Co znaczy łaska? co kryje łagodność?? —

X

Siedm822 lat ubiegło, jak Montwiłła dzieci,