Gdzie wojsko wielkie, gdzie jego rycerze?
Gdzie łupy mnogie, których wyglądają?
Mindows zsiniałą twarz osłonił szatą,
I nocą wrócił w nowogródzki zamek.
A ruskich brańców, co w pętach siedzieli,
Nazajutrz wszystkich wycięli siepacze.
XVI
Spójrzyjcie927, Mindowsli928 to na swym zamku
Siedzi, jak braniec, smutny i znękany?
Włosy mu wiater rozwiéwa bezładnie,