Świécą dalekie — Wchodzą nasze wrogi!

Ratuj nas, panie! Daszże nas w niewolę? —

Mówił, a wszyscy — Ratuj! — powtarzali.

A Mindows ręce załamał, zębami

Zgrzytnął, i posła nieszczęść popchnął nogą. —

— Wstań! rzekł — O, jeszcze Litwa nie zdobyta,

I jeszcze Mindows nie dźwiga kajdanów!

Towciwiłł wcześnie przedał938 zwierza skórę,

Zwierz jeszcze w lesie, ustrzelić się nie da —

Zapalić stosy i lud mój gromadzić. —