— Pozwól mi, książę, słowo jeszcze powiedziéć, nie na uniewinnienie moje, ale dlatego, bym przemilczenia nie miał na sumieniu.
— Co za delikatne i draźliwe sumienie! — szepnął Sułkowski.
— Król nasz, dziś urazy zapomniał, przebłagaćby go było łatwo — dodał — ja nie chcę być pośrednikiem, bo nie mam wiary u W. Książęcéj Mości, ale ks. biskup krakowski lub....
— Czy hrabia chciałbyś mi wmówić — odezwał się zagadnięty — że król kiedykolwiek zażalonym był na mnie?? Nie łudź się pan tém, byłem i jestem świadomym wszystkiego co przed laty czternastu spowodowało mój upadek; mam najmocniejsze dowody iż królowi narzuciliście gwałtem moją niełaskę, żeście pracowali nad nim i musieli o nią walczyć.
— Ja? ja? przeczę temu i protestuję — zawołał Brühl.
— Brühl! — krzyknął Sułkowski — za kogo mnie masz, bym ci przypisywał robotę własnoręczną, tam gdzie mogłeś ją cudzemi wykonać rękami? Nadto jesteś doskonałym artystą, abyś miał występować tam, gdzie żar możesz palcami drugich zagrzebać.
Brühl ruszył ramionami.
— Nic łatwiejszego nad potwarz! — rzekł z westchnieniem.
— A nic czasem podobniejszego do potwarzy nad prawdę — dodał Sułkowski. Gdybym mógł waćpanu objaśnić, jak i za czyją radą wyjechałem nocą z Uebigau, aby uniknąć zgotowanego dla mnie pomieszkania po Hoymie; przekonałbyś się że znam moję sprawę do gruntu.
— Tak — przerwał żywo Brühl — lecz jeśli w istocie znasz do gruntu sprawę, toś książe i to wiedziéć powinien....