— Panie!

— Czego chcesz i poco wchodzisz?

— Jakaś kobieta, Pawłowa.

— Czego chce Pawłowa?

— Nie wiem panie.

— Zawołaj ją tutaj.

Stara wpadła drżąca i zapłakana. — Ach! nieszczęście! paniczu! nieszczęście!

— Cóż się wam stało?

— Bartosz powrócił.

— I cóż z tego?