— Żyć będzie słowem, karmić się duchem Bożym i używać pokoju! — odpowiedział poseł. — Świat tak się odmieni, iż nowym się stanie, i nie będzie ani Rzymian, ani Greków, ani Partów i Scytów, ale jeden naród braci i synów Bożych.
— Jako to być może — przerwał Myron — kiedy inaczéj było cale od początku świata?
— Ja wam powiadam, iż ten cud ujrzy ziemia, a pocznie się odrodzenie nie na tronach i w pałacach, ale w ziemi i grobach, od tych, któremi świat pogardził, któremi pomiata... I od początku do końca jednym cudem się stanie.
Gdy tak mówił, posiadali wszyscy wedle niego, a tak się zasłuchiwali, że płynęły im dnie i godziny niepostrzeżone, a oni o życiu, pokarmie i śnie zapominali — pijąc z tego źródła nienasyceni, dopóki im płynęło...
I Asprenus zchodził często z gór swych do ustronnéj willi, a z nim towarzysze jego poganie nawróceni, wespół z niewolnikami i żydami, słuchając nauk Apostoła.
W taki sposób wiara nowa na brzegach szczęśliwéj Campanii piérwszy raz zaszczepioną została.
CZĘŚĆ II. ROMA
I
Od opisanych wypadków przeciąg czasu upłynął niemały. Cajus Caligula, w szałach i porywach obłąkania dokończył życia, które miłość jego ludu zmieniło w końcu w znużenie i nienawiść. — Codziennie nowe ofiary skazywała na śmierć, chciwość jego i okrócieństwo; codzień krwią nową oblewały się areny cyrków i domów sypialnie, codzień nowemi występki plugawiły czyste łoża, codzień nowych danin wymagał Cezar i głów więcéj, aż Rzym zawołał w końcu, na pół przerażony, na pół drżący, że lepiéj jest by jeden zginął szaleniec niż wszyscy dla jednego szaleńca.
Wycieńczony wprędce skarbiec Cezara, wywołał piérwsze jego na bezbronnych zasadzki; denuncyatorowie dostarczyli obficie głów, po których majętności spaść miały na niego.