Ale chrześcijaństwo, o którém tu niezawodnie mowa, nie było jeszcze ani tak straszném, ani tak pojętém jak późniéj.
Kobietę oskarżoną rozkazano sądzić samemu mężowi, który ją uznał niewinną, po sądzie w obec całéj rodziny odbytym. Żyła późniéj długo jeszcze, samotna, żałobne zawsze nosząc szaty.
Tacyt, znać nieświadom obyczaju chrześcijańskiego, który surowym był i żałobnym w porównaniu z żywotem pogan, przypisuje przywdziane suknie, smutek i powagę życia Pomponii, żalowi jéj po Julii, córce Drusa, ale przyznaje zarazem, że życiem sobie cześć powszechną zyskała104.
Piérwsza to chrześcijańka o któréj w historyi znajdujemy tak szczegółową wzmiankę105.
Niewiele zajmowały młodego Cezara wojny Armeńska i Germańska, bo i zwyciężony był pewien tryumfu za boje, jak za igrzyska cyrkowe; śmianożby mu ich odmówić??
Co chwila silniéj zarysowują się charaktery osób działających epoki, Nerona, Agryppiny, Seneki wreszcie, z którego filozofii żartuje sobie wielki dziejopis tych czasów; wyrzucają mu uwiedzenie córki Germanika, zebrane trzysta milionów sestercyj w przeciągu lat czterech i niegodną zawiść względem Suiliusa.106
Zakochany w Aktei, Neron w obcowaniu z kobietą gminu, zaledwie wyzwoloną, nabrał obyczajów prostych, i w rozpuście nie szukał już wyboru. Widywano go po nocach, przebranego za niewolnika, goniącego w towarzystwie siebie godném na most Milviusa, miejsce schadzek wszetecznych i walającego się po najplugawszych barłogach. Otoczony rzezańcami swymi, ulubieńcami wziętymi z pośrodka gladyatorów i skoczków, spędzał dnie w dziwnych zachceniach i obawach, okrucieństwach i szałach. Wstrzymywała go jednak bojaźń gniewu matki i więzy małżeństwa ze znienawidzoną Oktawiją.
Potrzeba było pozbyć się Agryppiny, która już niczém, nawet najszkaradniejszą zbrodnią, na jaką była gotowa, synowskiego serca ku sobie skłonić nie mogła, i władzy straconéj odzyskać. Na tę drogę matkobójstwa pchnęła go, jak się zdaje, i miłość ku kobiecie zepsutéj, jednéj z tych które najlepiéj wiek swój malują, Sabinie Poppei.
Sabina, któréj, wedle słów Tacyta, nic oprócz poczciwości nie brakło, była swoich czasów najpiękniejszą w Rzymie, ale wśród najrozwiąźlejszych najzepsutszą. Cudnie wdzięczna, dowcipna, w rozmowie ujmująca, umiała mimo ostatecznego zepsucia, przybrać, gdy było potrzeba, pozór niewinności i prostoty. Bogata, zalotna, zręczna, przerzucała kochankami, usiłując zbliżyć się do Nerona. — Porzuciła naprzód Crispina, a kochanek jéj Othon zachwalaniem wdzięków obudził ku niéj miłość Cezara, i sam potém przez nią usunięty został. Poznawszy Nerona, usiłowała go podbić i całkiem nim owładła. Może po Aktei, prostéj i naiwnéj dziewczynie, ta niewiasta, wychowana starannie, przebiegła i umiejąca przybrać postać jaką chciała, samą sprzecznością charakteru i fizyognomii z tą którą zastąpić miała, pociągnęła młodego rozpustnika.
Przywiązał się do niéj namiętnie, a do pobudek matkobójstwa przybyła jedna jeszcze, chęć oswobodzenia się dla połączenia z Poppeą.