Jak zaczęli się kłócić,
Tak się z miejsca porwali,
Chatkę chcieli porzucić. —
III
Aż do drzwi — puk powoli.
„Kto tam?”
IV
„Otwórzcie proszę,
Posłuszna waszéj woli,
Śmierć jestem: skon przynoszę”.
Jak zaczęli się kłócić,
Tak się z miejsca porwali,
Chatkę chcieli porzucić. —
Aż do drzwi — puk powoli.
„Kto tam?”
„Otwórzcie proszę,
Posłuszna waszéj woli,
Śmierć jestem: skon przynoszę”.