— Wulkan jest téż zazdrosny — odparła Anna...
— A Venus przecież go kochać nie może? Milczenie było odpowiedzią: długo król czekał.
— Jeśli nie miłość, są inne kajdany co wiążą silniéj może nad nią: łańcuchy obowiązku i przysięgi.
Król się uśmiechnął.
— Przysięgi w miłości.
— Nie N. Panie, w małżeństwie.
— Ale są małżeństwa świętokradzkie — rzekł August — a za takie uważam gdy się piękność łączy z taką nieznośną szpetotą... Bogowie naówczas złamanie przysiąg rozgrzeszają.
— Ale duma ich skruszać nie dopuszcza.
— Surową pani jesteś.
— Więcéj niż się może zdaje W. kr. mości.