I zwróciwszy się ku zamkowi, grożąc pięścią, zawarczał.
— Pilnuj się dobrze laskonogi, abyś ze stolca twego nie zleciał.
Pić potem zaczął znowu i śpiewał, a namarszczona brew świadczyła, że się rozmyślał co czynić.
Przytomni występowali z radami.
Według nich łatwo było znaleźć poczestne przyjęcie u książąt niemieckich, w Saksonii, u tych, którzy protestantyzm wyznawali.
Samuel głową potrząsał.
— Zadaleko to dla mnie — przerwał — ja im pod bokiem siądę, aby mnie każdego czasu czuli i drżeli.
Nagle, jakby mu myśl przyszła szczęśliwa, wstał i krzyknął.
— Na Niż! Na Niż! do Kozaków! Hetmanić im będę!
I przy tej myśli swej pozostawszy, natychmiast zwoływać począł swoich, kto mu chciał towarzyszyć.