— Nie będzie wcale wiedziała o tem, jak o wielu innych — odparła pani Mniszchowa. Jesteś dla króla za surowym; przy jego zgryzotach, utrapieniach i żeby mu też najmniejszą za złe brać rozrywkę. Kochany wuj jest artystą, czci piękność.

— Choćby dziką różę, wykwitłą pod płotem.

— Chociażby — mówiła marszałkowa. Nie róbcie z tego wielkiej rzeczy, nie mówcie wiele, udawajcie że nie widzicie.

— Co do mnie — rzekł Mniszech — ja się zupełnie w to wdawać nie myślę i ignoruję, ale dosyć żeby o tem wiedział starosta mielnicki, cały świat się dowie. Będzie królowi dopomagał i króla wyśmiewał, a w ostatku siostrze doniesie. Żal mi króla. Ale jeśli ty wiesz, powiedz mi, co to jest?

Grzybowska stojąca przy toalecie, odwróciła się i poufale głos zabrała.

— Ja panu hrabiemu powiem; jest to bardzo ładne, młode dziewczę, proste, nieokrzesane, ale mogące głowę zawrócić pięknością, więcej nic.

— Ja byłam przypadkiem... ukrytą — dodała pani — gdy król tam był. Nigdym go tak odmłodzonym nie widziała. Biedny król! Dajcież mu choć pomarzyć trochę, aby o rzeczywistości zapomniał.

Pardon — odezwał się Mniszech — nie zgadzam się na to. Król nie powinien o niej zapominać nigdy. W tej chwili jest ona tak ważną, tak stanowczą dla nas, iż grzechem by było, ażeby ją dla jakiejś fantazyi poświęcił. Potemkina mamy całkowicie za sobą, niemal cały dwór kijowski N. Pan oczarował, zyskał sobie; należy z tego korzystać. Któż wie, uda się może dla księcia Stanisława następstwo na tron, zmieniony w dziedziczny, wyrobić. Wojna z Turcyą jest nieuchronną, my pójdziemy na nią i przypuszczeni będziemy do łupu. Mołdawia, Wołoszczyzna mogą rozszerzyć granice Rzeczypospolitej...

— Ach, jaki ty jesteś nudny z tą twoją polityką! — odezwała się pani, niecierpliwie kołdrę szarpiąc na sobie. Qu’est-ce que cela me fait wasza Mołdawia? Król właśnie rozerwać się musi, aby wyszedł z apatyi, w jaką popada. Pour cela il n’y a qu’une fantaisie pareille, c’est le seul remède. Ożywi się, życie mu się uśmiechnie. Ten biedny król!...

I szepnęła do ucha mężowi: