A pająk ją za białą rączkę trzyma.

— O! ja nieszczęśliwa! Poznał mnie trzy razy... co ja teraz pocznę... gdzie ja się ukryję...

Znowu idzie do komory, siadła na łóżeczku, głową nakryła i płacze a zawodzi.

— Doloż ty moja, doleczko!

Siostry do niej pukają, przyszły i powiadają.

— Popłyń ty rybką na morze... morze szerokie, głębokie morze... nie znajdzie tam ciebie...

A ona zawodzi:

— Poznał mnie trzy razy, co ja pocznę teraz, gdzie ja się ukryję?... W morzu są potwory... i boję się morza...

Płakała noc całą, a gdy rozedniało, na brzeg morza biegła; nie widziała, jak królewicz patrzył zza drzewa.

Plusnęła w wodę rybką złotą, a on tuż w srebrną się przemienił. Gdzie się złota rybka obróci, srebrna goni za nią. Uderzyły się głowami; słyszy królewna słowa: