Ofiarne ziół i żywic — przywieram wpół powieki
I, wpatrzon w siebie, marzę; że — kiedy miną wieki,
Ta Moc, co cicha drzemie głęboko gdzieś w mym łonie,
Obudzi się i wstanie z ramiony potężnemi
I... marzę — hej! ja piękny, olbrzymi syn tej ziemi!...
Ofiarne ziół i żywic — przywieram wpół powieki
I, wpatrzon w siebie, marzę; że — kiedy miną wieki,
Ta Moc, co cicha drzemie głęboko gdzieś w mym łonie,
Obudzi się i wstanie z ramiony potężnemi
I... marzę — hej! ja piękny, olbrzymi syn tej ziemi!...