— A zbiory ich? — zauważył Conseil.

— Później się nimi zajmiemy.

— Jak to! A archioteria i hyracotheria33, oreodonty34, cheropotamy35 i inne ich szkielety i kadłuby?

— Pozostaną w hotelu.

— A babirusa żywa36?

— Żywić ją tu będą przez czas naszej nieobecności. Zresztą wydam rozporządzenia, aby nam do Francji wysłano całą naszą menażerię37.

— Więc nie powrócimy do Paryża? — zapytał Conseil.

— I owszem... Tak... Tak... — odpowiedziałem, wykręcając się — ale musimy trochę zboczyć z drogi.

— Jak im się podoba.

— Oh! To będzie drobnostka! Trochę zboczymy z drogi, nic więcej! Pojedziemy na fregacie „Abraham Lincoln”.