— W istocie, mój chłopcze, nie przemieniła się i tę zdumiewającą cię białość sprawia niezliczone mnóstwo wymoczków niby świętojańskich robaczków, galaretowatych, bezbarwnych, nie grubszych niż włos, a nie dłuższych nad piątą część milimetra. Niektóre z tych żyjątek łączą się w gromady na przestrzeni kilku mil.
— Kilku mil! — powtórzył zdziwiony Conseil.
— Tak, mój chłopcze, nie łam sobie głowy przy dodawaniu liczby tych wymoczków! Liczba to nieskończona, bo jeśli się nie mylę, byli już żeglarze, którzy na przestrzeni 40 mil płynęli po takim morzu mlecznym.
Nie wiem, czy Conseil usłuchał mojej rady, widocznie jednak pogrążył się w głębokich dumaniach, prawdopodobnie usiłując obliczyć, ile czterdzieści mil kwadratowych obejmuje piątych części milimetra. Co do mnie, ciekawie przypatrywałem się zjawisku. Przez kilka godzin „Nautilus” ostrogą swoją pruł te białe bałwany i, jak zauważyłem, bez szelestu ślizgał się po wodzie mydlanej, jakby płynął w pienistym wirze, w którym widniały czasami przerwy wytwarzane przez ścierające się prądy przeciwne.
Około północy morze nagle przybrało barwę zwyczajną, ale za nami, aż do granic widnokręgu, niebo, odbijając białość bałwanów, zdawało się długo jeszcze zachowywać świetlane barwy zorzy północnej.
Nowa propozycja kapitana Nemo
Dnia 28 lutego około południa „Nautilus” wypłynął na powierzchnię morza pod 9° 4’ szerokości północnej, na osiem mil od lądu leżącego w stronie zachodniej. Najprzód spostrzegłem gromadę gór wysokości około 2000 stóp, nader kapryśnych kształtów. Wkrótce po zrobieniu pomiarów i zaznaczeniu ich na mapie poznałem, że to była wyspa Cejlon, perła wisząca u dolnego krańca półwyspu Indostanu.
Poszedłem do biblioteki, aby poszukać książek traktujących o tej wyspie, jednej z najżyźniejszych na kuli ziemskiej. Jakoż zaraz znalazłem jednotomowe dzieło Sir H.C. pod tytułem: Ceylon and the Cingalese. Wróciwszy do salonu, zanotowałem najprzód położenie wyspy, którą starożytni tylu różnymi nazwami obdarzyli. Cejlon leży między 5° 56’ i 9° 49’ szerokości północnej, a między 79° 42’ i 82° 47’ długości na wschód od południka Greenwich. Długości ma dwieście siedemdziesiąt pięć mil; największa szerokość — sto pięćdziesiąt mil, obwodu mil dziewięćset, powierzchni — czterdzieści jeden tysięcy dwieście pięćdziesiąt mil (angielskich). A więc wyspa ta jest niewiele mniejsza od Irlandii.
Kapitan Nemo i jego porucznik ukazali się w tej chwili.
Kapitan rzucił spojrzenie na mapę i rzekł, obracając się do mnie: