— Wypadek, kapitanie?
— Nie, panie — odpowiedział — tym razem nieszczęście.
— Poważne?
— Może.
— Czy w tej chwili grozi nam niebezpieczeństwo?
— Nie.
— „Nautilus” osiadł na dnie?
— Tak.
— A to z powodu?...
— Kaprysu natury, nie zaś nieświadomości ludzi. Ani jeden błąd nie został popełniony w naszych obrotach. Zresztą trudno przeszkodzić skutkom prawa równowagi. Można walczyć z prawami ludzkimi, lecz nie opierać się prawom przyrodzonym.