śpij

chcę być dotknięta chcę

podać rękę

Dobranoc

bo gęstnieją dźwięki.

soczyste szepty w liściach szczupłych brzóz,

ciemne się zbiera w zagłębieniach ciała,

nas porasta,

nam odejmuje słowa ku uciesze dłoni,

bo żywe tłoczy się w parterze i węszy,