jak ziemia.

Kiedy czuły Budda wychodzi z jaśminów,

chłopiec z tatuażem,

pajęczyna zmarszczek na twarzy staruszki,

która się uśmiecha: ten czas, nasz wspólny sen

utkany ze słów. Przepraszam! Tak

się powiedziało. Czułość jest tru-

dna. Ponieważ kocha się ludzi i drzewa,

ten kamień, on zapewne istniał,

teraz ci go daję,