gdzie jeden mrok łączy się z drugim.

Ponieważ liść jest częścią procesu,

tylko żyć i umierać, żyć i umierać,

żyć i umierać powoli

jak gwiazda. Te robią wrażenie,

małe eksplozje wielkiej duszy świata,

która nie ma źródła i rośnie.

Mamo, jaka duuuuża muzyka!

Na styku sezonów,

w czasie przejrzystym jak kryształek piasku,