w pewnym miasteczku przez pewnego małżonka pewnego poranka

„Stosunki pośmiertne Zygmunta Krasińskiego

z pewną duszą w r. 1913” w Bibliotece Narodowej

rachunek prawdopodobieństwa

mowa na erekcję ratusza

raport o ślepcach i „Raport o dziennikarzach”

mój „Akt urodzenia” i nie mój akt zgonu

moskiewska „Prawda”

dawno wyprzedziłem swe jedyne życie

nie chcąc kłamać