Relacja

Patrzyłem którejś nocy na pożar

domu towarowego. Paliły się trzy

piętra od góry, wozy strażackie

ustawiono z każdej strony budynku,

woda tryskała jednak na wysokość

pierwszego piętra, gdzie nie było

jeszcze ognia. Pomyślałem, że stosunek

strażaków do płonącego domu

odpowiada stosunkowi krytyków