wszystko jedno. Skacze sobie na jednej
nodze dookoła rynku.
Zapach
W pączku ukryty promyk.
Jak się masz, słoneczko!
Źdźbło trawy mozolnie dźwiga się
ku krokusom, już ledwo stoi
na jednej nóżce.
Co tak pachnie w powietrzu?
To rzeka, przykryta kapeluszem mostu,