I oderżał arię końską,

Mierząc w swachę babilońską,

A w basenie pełnym syren

Kozłonogi pływa Sylen22.

Brawo! Brawo! Brawo! Brawo!

Jazz — zamiecią, dym — kurzawą,

Sześć tysięcy w jedno ciało

Zrosło się i oszalało!

Hucznie, tłusto, płciowo, krwawo,

Brawo! Brawo! Brawo! Brawo!