Pogwizdują, przechadzają się,

Swym kamaszkom przyglądają się.

Słowikowski z trzeciej śledczej

Mówi, że mu w żółtych letczej28,

Czarne palą jak cholery,

A najgorzej — to lakiery.

Macukiewicz z jedenastki

Patrzy w szpice, widzi gwiazdki:

«Dobra pasta, połysk śliczny,

Całkowicie elekstryczny».