Skrzecząc szlagiera:
«Komu dziś dać?
Komu dziś dać?
Komu dziś dać!»
Wierzga na gęstym pieniężnym potoku
Promieniejąca Kurwa Mać!
I nagle — kotłującym ściskiem
Rzuciła się sala z piskiem, wizgiem!
Pianą zieloną pryska z pyska,
Kopie, szarpie, krzesłami ciska,