Słówka i słufka

Dziś po dyktandzie1 w szkole

Wrócił Jerzyk do domu markotny2.

Ziewał, ziewał — i zdrzemnął się przy stole,

Bo i dzień był jakiś senny i słotny3.

I przyszły do Jerzyka trzy słówka:

«Brzózka» «Jabłko» i «Główka»,

I powiedziały:

— Jestem Brzózka, nie «bżuska».

— Jestem Jabłko, nie «japko».