Teraz z nim po polu lata,

Gonią obaj chmury, ptaki,

Mkną, wplątują się w wiatraki,

Głupkowate mylą śmigi,

W prawo, w lewo, świst, podrygi,

Dmą płucami ile sił,

Łobuzują, pal je licho!...

A w sadzie cicho, cicho...

Figielek9

Raz się komar z komarem przekomarzać10 zaczął,