Lecz jakiż los mię czekał, jakie smutne życie?

Mieć męża, co z urzędu daje ludziom plagi,

I na znak dostojeństwa, i silnej powagi,

Widzieć nad mojem łóżkiem kańczug8 zawieszony:

Nie chcę, by kto od męża mego był dręczony.

Nie przypadł mi do serca urząd ni osoba,

Ten będzie moim mężem kto mi się podoba;

bierze go pod brodę

A tak wiesz, jeśli do mej ręki masz już prawo,

oglądając się