Niespokojny, wejrzeniam twojego unikał.

Dziś jedno twoje słowo spokojność mi wraca,

Tyle frasunków jeden rzut oka zapłaca.

Ach! gdy w sercu nie zgasły cnotliwe płomienie,

Łatwo się wraca ufność, łatwe pogodzenie;

Zbrodzień134, który podstępów śmiał takich się ważyć,

Który śmiał moję135 miłość, twę sławę znieważyć,

We krwi swej chyba zmyje urazy nieznośne.

TERESA

Nie poszukuj twej krzywdy przez kroki zbyt głośne