Po dzieciach pierwsze miejsce w sercu mojem macie;

Słodko mi było waszym zatrudniać się stanem,

Być raczej waszym ojcem, aniżeli panem,

Mieć nad wami staranie chciwości dalekie,

Rozciągać nie surowość, lecz tkliwą opiekę.

Dzień dzisiejszy jest dla mnie święty i radosny,

Nie chcę, ażeby obchód oznaczył go głośny,

Milej mi będzie, że ci, z których żyjem pracy,

Stwierdzą go szczęściem swojem poczciwi wieśniacy;

Niech ich podległość ze dniem dzisiejszym ustanie,