Kto tak stałym umysłem wszystkie rzeczy bierze,

Temu dworek w Lublinie i nad Wisłą włości,

Łatwo słodzą niesmaki, spory i przykrości.

SCENA IV

Ciż sami i Teresa

Teresa, pocałowawszy ojca w rękę, kłania się Podkomorzemu i Podkomorzynie

STAROSTA

Jak się miewasz Teresiu? dobrze ci się spało?

TERESA

Nie zbyt dobrze, bo jejmość cierpiała noc całą.