I prawem będzie dla mnie każde twe skinienie;

Nie będzie ci zbywało na żadnej zabawie,

Zimę i lato siedzieć będziemy w Warszawie.

Będziesz zawsze opływać we wszystkie dostatki,

Dom modnie meblowany, wieczerze, obiadki,

Będziesz przyjmować gości i onych odwiedzać.

Karpantie z Szodoarem będą się wyprzedzać

Który pierwszy z Paryża nowość jej sprowadzi,

Brać będziesz co jej tylko chęć i gust doradzi;

Nareszcie: żebyś nawet w meblach była wzorem,