do Walerego

Dzisiaj wszystkie tęsknoty me słodzę,

Z radościąś dom zobaczył?

WALERY

Ach! możnaże komu

Bez czułego wzruszenia zbliżyć się do domu,

Ujrzeć te lube szczyty, gdzie się człek urodził,

Te lipy, pod któremi w dzieciństwie się chłodził;

Myśleć że się zbliżają chwile pożądane,

W których uściska ojca i matkę kochanę;