142. istnienie człowieka (...) musi żyć i umrzeć, podobnie jak grzyby, rodzące się i ginące z dnia na dzień, albo jak kwiaty, okalające rowy i pokrywające mury — Por. Epitre à M-lle A. C. P. ou la Machine terrassée, (Oeuvres philosophiques, Berlin 1775, t. II). [przypis tłumacza]

143. Powiadają nam jednak: czytajcie dzieła takich pisarzy, jak Fénelon, Nieuwentit, Abbadie, Derham, Raïs — Autor ma na myśli, obok filozofów i teologów, jak Fénelon i Abbadie, rozmaitych pisarzy-przyrodników, którzy byli gorliwymi wyznawcami deizmu. Bernard van Nieuwentyt (1654–1718), zwolennik kartezjanizmu, napisał, poza szeregiem dzieł o treści matematycznej i lekarskiej, kilka rozpraw, w których usiłował dowieść istnienia Boga za pomocą wywodów fizykalno-teologicznych. William Derham (1657–1735), znakomity fizyk angielski, który wykazał zależność szybkości dźwięku od wiatru, był zarazem teologiem, autorem poczytnego wielce niegdyś dzieła pt. Fizykoteologia, czyli dowód istnienia Boga i jego przymiotów na podstawie dzieł przez niego stworzonych. W r. 1726 ukazał się przekład francuski tego dzieła. [przypis tłumacza]

144. Desbarreaux, BoindinJakub Vallée des Barreaux (1602–1673): literat francuski, sceptyk i „niedowiarek”, udający niekiedy pokutnika. Mikołaj Boindin (1676–1751): uczony i literat, otwarty wyznawca i szerzyciel ateizmu, członek „Akademii napisów” i stały uczestnik sporów w słynnym „café Procope” Grimm opowiada o nim w Korespondencji literackiej, że zapytany kiedyś o różnicę między sobą a Dumarsaisem (takimż „esprit fort”), odpowiedział: „Dumarsais jest ateuszem jansenistowskim, ja zaś — molinistowskim”. [przypis tłumacza]

145. Boga, który, według zdania pewnych ludzi, nie jest nawet jestestwem rozumowym (...) — Aluzja do autora Historii naturalnej duszy, czyli de la Mettriego. [przypis tłumacza]

146. Natura jest nam zupełnie nieznana (...) badaczy natury — Autor omawia tu najnowsze podówczas dzieła filozoficzne i lekarskie, które śledzi bardzo pilnie. Prace Trembley’a, traktujące o odradzaniu się pokrajanych polipów, przypadają na lata 1744–1747. Myśli filozoficzne Diderota wydane zostały w r. 1746. Ani de la Mettrie, ani Rosenkranz (w Życiu i dziełach Diderota, Lipsk 1866, t. I, s. 38–41) nie dostrzegli, zdaniem Langego (Historia filozofii materialistycznej, s. 313–314), że jakkolwiek Diderot powiada w rozdz. XX wspomnianych Myśli, iż sami przyrodnicy zadali materializmowi najtęższe razy, iż do zmiażdżenia ateusza wystarczy oko komara lub skrzydełko motyla, dowodzi przecież w następnym rozdziale, że celowość mogłaby się okazać jedynie szczególnym przypadkiem kombinacji przyczyn, które same przez się pozbawione są celu. Słowem Diderot, jak sądzi Lange, bądź znajduje się w okresie najskrajniejszego wątpienia, bądź też pragnie wywołać pozór deizmu, w taki jednakowoż sposób, aby światlejszy czytelnik domyślił się istotnego stanowiska autora. Wydaje mi się prawdopodobniejsze, że Diderot przechylał się wówczas stanowczo ku sceptycyzmowi, gdyż w dalszych Myślach (...) uważa za typ najwyższy „prawdziwego sceptyka”, który obliczył i zważył powody” (XXIV). Twierdzi następnie, że powinno się stawiać wymagalnik poszukiwania prawdy, nie zaś jej znalezienia (XXIX). Sądzi wreszcie o naturze i wiedzy przyrodniczej to samo w gruncie, co utrzymuje o Piśmie Świętym, mianowicie, że obok powodów, skłaniających do wiary, można tam również znaleźć podstawy niewiary (LXI). [przypis tłumacza]

147. iż Lukrecjusz, lekarz Lamy oraz wszyscy starożytni i nowożytni epikurejczycy mogli mieć słuszność, utrzymując, że oko widzi tylko wskutek swoistej budowy i odpowiedniego umieszczenia (...) — Por. Systemat Epikura (myśl XVIII). [przypis tłumacza]

148. Śmiertelnicy (...) słuchaliby (...) samorzutnego nakazu własnej osobistości, jest to bowiem jedyny głos, którego nie lekceważy się bezkarnie, jedyny przewodnik, wskazujący nam rozkoszne ścieżki cnoty, wiodące do szczęścia — Por. Discours Préliminaire, s. XXIX–XXX oraz De rerum natura Lukrecjusza (I, 101). [przypis tłumacza]

149. Bacon z Werulanu opowiada (...) prostopadle do wysokości dwóch stóp — Ustęp ten brzmi w wyd. 1751, jak następuje: „Kanclerz Bacon, autor pierwszorzędny, opowiada w swej Historii życia i śmierci o pewnym człowieku schwytanym na zdradzie, któremu za życia odsłonięto wnętrzności, aby wyrwać serce i wrzucić je do ognia; podskoczyło wówczas pierwotnie prostopadle w górę do wysokości półtrzeciej stopy, następnie jednak podskakiwało w przeciągu 7 lub 8 minut, tracąc wciąż siły i wznosząc się coraz niżej za każdym razem”. [przypis tłumacza]

150. którym odcięto głowę — Wyrazy te opuszczone są w wyd, 1774 r. (Amsterdam). [przypis tłumacza]

151. 1. Każde ciało zwierzęce drga jeszcze po śmierci (...) 10. Pokrajane polipy — Wszystkie wymienione spostrzeżenia, będące wówczas zupełną nowością, wchodzą dzisiaj od dawna w skład każdego podręcznika fizjologii. Przyczyniły się one do utworzenia pojęcia drażliwości jako pierwiastka poruszającego ciał organicznych. Pojęcie to znane było de la Mettriemu już w r. 1748, a więc przed ogłoszeniem teorii drażliwości Hallera (1752). [przypis tłumacza]