162. za pomocą Hipokratesowskiego ἑνορμων — W wyd. 1774 (Amsterdam) czytamy: „za pomocą wyrazu Hippokratesa (...)”. [przypis tłumacza]

163. Drganie naturalne, właściwe naszej maszynie (...) — W jednym z wcześniejszych dzieł lekarskich autora, mianowicie w Traité du vertige (Rennes 1737) spotykamy już teorię drgań włókien mózgowych, tkwiących jakoby u podstawy czynności duchowych. W rok po ukazaniu się Człowieka-maszyny wyłożył ją Dawid Hartley w części fizjologicznej swego na wpół fizjologicznego, na wpół teologicznego dzieła pt. Rozmyślania o człowieku, o jego budowie, o jego obowiązkach tudzież oczekiwaniach (1749). Niesłusznie tedy wymienia się Hartley’a w literaturze psychologicznej jako pierwszego twórcę teorii drgań. [przypis tłumacza]

164. Stahl, Georg Ernst (1660–1734) — Lekarz i chemik niemiecki, przyjaciel osobisty Leibniza i zwolennik jego poglądów filozoficznych, był twórcą tzw. „animizmu”, stanowiącego krańcową reakcję przeciwko stosowaniu w medycynie metod fizycznych i chemicznych, uprawianych przez jatrofizyków i jatrochemików. Zwolennicy pierwszej szkoły przypisywali ruchowi mechanicznemu i w ogóle siłom fizycznym główną rolę w czynnościach ustroju, gdy jatrochemicy upatrywali wszędzie sprawy chemiczne, poczytując kiśnięcie i nieprawidłową fermentację za źródło wszystkich objawów chorobowych. Obie te szkoły panowały w nauce prawie do końca w. XVIII, jakkolwiek już od jego połowy zaczęły coraz więcej stracić na znaczeniu. Stahl zapędził się tak daleko w walce przeciwko wspomnianym kierunkom, że odmówił czynnikom fizycznym i chemicznym wszelkiego wpływu na sprawy życiowe, uważając „duszę nieświadomą” (anima inscia) za główną siłę, kształtującą ciało i kierującą nim według swego upodobania. Wstrzymanie więc gnicia w żywym ciele ludzkim należało, zdaniem Stahla, tłumaczyć nie inaczej, jak przez działanie opiekuńczego „pierwiastka życia” (principium vitae) albo przez „duszę rozumną czyli naturę, działającą ożywczo i rozumnie” (anima rationalis seu natura vitaliter et cum intelligentia agens). [przypis tłumacza]

165. Hecquet, Filip (1661–1737) — należał do najwybitniejszych lekarzy francuskich i napisał szereg dzieł z zakresu terapii i higieny. [przypis tłumacza]

166. sromotny (daw.) — wstydliwy; haniebny. [przypis edytorski]

167. priapizm — długotrwały, bolesny wzwód członka będący objawem chorobowym (tzn. niezwiązany z erotycznym podnieceniem); nazwa pochodzi z mit. gr., od imienia boga płodności i urodzaju Priapa, syna Dionizosa i Afrodyty, którego wizerunki przedstawiają postać z członkiem w stanie erekcji. [przypis edytorski]

168. we wszystkich ciałach — W wyd. 1751 r. czytamy: „w sercu”. [przypis tłumacza]

169. o ile nie zechcemy wraz z autorem Historii duszy wskrzesić starożytnej i niezrozumiałej nauki o „formach istotnych” (substancjalnych) — De la Mettrie polemizuje tutaj, podobnie jak w wielu innych miejscach Człowieka-maszyny, z wcześniejszymi pismami własnymi bądź to celem pewniejszego ukrycia swego autorstwa, bądź też po to, aby ironizować nad sobą i kazać przeciwnikom brać poważnie tę autoironię. W Historii naturalnej duszy nie broni bynajmniej „starożytnej i niezrozumiałej nauki o »formach istotnych«” (formae substantiales), zaznaczając tam, przeciwnie, bardzo dobitnie, że „formy powstają z ciśnienia części jednego ciała na części drugiego”, a więc że są to, mówiąc inaczej, jeno formy cząsteczkowe (atomistyczne), ukrywające się tutaj pod scholastyczną powłoką „form istotnych”. Autor obstaje z pewnych względów przy tych „formach”, powiada bowiem w rozdz. VII wspomnianego dzieła, że tak jasno wyłożył swe pojęcie „form istotnych”, iż „powinien gardzić zmianą wyrazów uświęconych przez zwyczaj, ponieważ światłego czytelnika nie mogą wprowadzić w błąd ściśle określone miana”. [przypis tłumacza]

170. Leroy, Julian (1686–1754) — słynny zegarmistrz francuski, znany w całej Europie z zdolności w zakresie umiejętności mechanicznych. Zastosował doświadczenia Newtona nad ciałami płynnymi do budowy zegarów precyzyjnych z repetycjami czyli tzw. „repetierów”. [przypis tłumacza]

171. Vaucanson, Jakub de (1709–1782) — był bardzo uzdolnionym i pomysłowym mechanikiem. Wiele czasu, trudu i pracy umysłowej zajęło mu wykonanie kunsztownych zabawek, wymienionych w Człowieku-maszynie: miały one być według intencji Vaucansona przygotowaniem do zbudowania w przyszłości bardziej złożonych automatów, wykonywających wszystkie czynności ludzkie. Nie marzył jednak, jak de la Mettrie, o tym, aby nadać tym automatom również doskonałość moralną. Pomysły Vaucansona, obok oczywiście poglądów Kartezjusza, natchnęły de la Mettriego nie tylko tytuł Człowiek-maszyna, ale i myśl zasadniczą, że ciało ludzkie jest ogromnym zegarem, zbudowanym kunsztownie i umiejętnie. [przypis tłumacza]