A jednak ja nie wątpię — bo się pora zbliża...1

A jednak ja nie wątpię — bo się pora zbliża,

Że się to wielkie światło na niebie zapali,

I Polski Ty, o Boże, nie odepniesz z krzyża,

Aż będziesz wiedział, że się jako trup nie zwali.

Dzięki Ci więc, o Boże — że już byłeś blisko,

A jeszcześ Twojej złotej nie odsłonił twarzy,

Aleś nas, syny Twoje, dał na pośmiewisko,

Byśmy rośli jak kłosy pod deszczem potwarzy.

Takiej chwały od czasu, jak na wiatrach stoi