Na moje słowo ten śnieg stał się krwią, a to słońce sczerniało jak węgiel; wiele bowiem we mnie jest Boga.
Lecz nie kuście mnie o cudy; albowiem jesteście ludem starym, a wskrzesić was cudem jest. Oto proście Boga,
Aby was wskrzesił, mówię, i dobył z mogiły, i uczynił was narodem, który drugi raz kładziony jest w kołysce i spowity, by wyrósł prosty i nie skrzywiony na ciele.
Tak mówił Szaman i nie śmieli mu odpowiedzieć wygnańce12; lecz przyrzekli z Ludem Sybirskim chować przymierze.
Rozdział III
A oto raz nocą obudził Szaman Anhellego, mówiąc mu: nie śpij, ale chodź ze mną, albowiem są rzeczy ważne na pustyni.
Wdziawszy więc białą szatę, Anhelli udał się za starcem, i szli przy blasku gwiazd.
Niedaleko więc zaszedłszy, ujrzeli obóz cały małych dzieciątek i pacholąt13 gnanych na Sybir, które odpoczywały przy ogniu.
A we środku gromadki siedział pop na tatarskim koniu, mający u siodła dwa kosze z chlebem.
I zaczął owe dzieciątka nauczać podług nowéj wiary ruskiéj i podług nowego katechizmu.