A gdy to mówił Anhelli, stało się podług słów Szamana, że wskrzeszony ów, jęknąwszy, umarł na nowo.
Rzekł więc Szaman: zabiłeś go, Anhelli, powtarzając ludzkie obmowy i oszczerstwo, o którym nie wiedział przed śmiercią.
Lecz ja go wskrzeszę raz drugi, a ty się strzeż, abyś go powtórnie o śmierć nie przyprawił.
To powiedziawszy, zbudził umarłego, i podniósł się ów człowiek w trumnie, łzy wylewając z otwartych powiek.
I rzekł doń Anhelli: przebacz, bom nie wiedział, że mówię obmowę i oszczerstwo.
Oto widziałem cię w radzie narodu z bratem twoim i widziałem wasze dwie głowy zawsze razem, a białością podobne dwom gołębiom, które razem zlatują na proso.
Bo zaprawdę, że jak dwaj gołębiowie20 zlatywaliście na urnę projektów i wyłuszczaliście ziarno praw; a na plewy21 wasze zlatywali się maleńcy wróblowie22, świergocąc o rzeczach mniejszéj wagi.
Przebacz mi, że was równam ptakom bożym i rzeczom błahym; ale białość wasza i prostota tak każe.
O nieszczęśliwi! Oto jeden na cmentarzu Sybirskim szuka spocznienia23, a drugi leży pod różami i cyprysami24 Sekwany25. Biedni gołębiowie i rozłączeni, i umarli!
Usłyszawszy owe słowa, wskrzeszony krzyknął: mój brat! i powalił się w trumnie, i umarł.