Ha! dąb uciekł... nie poznał mnie... obrosłem w trzcinę,

Siedząc w błotach noc całą...

CHOCHLIK

Chodź do karczmy.

GRABIEC

Na to

Masz ze mnie przyjaciela — na to jak na lato...

Nie... to już nie przystoi... jeśli karczma dama

Kocha mię, jak ja kocham... to nadejdzie sama...

Głupstwo chodzić do dziewcząt... Skąd ty masz tabakę?