Brylanciki świecą...

KIRKOR

Oby nam życie było słodkim rajem.

Idź do komnaty, starym obyczajem

Niechaj ci warkocz zaplatają swatki,

Niechaj świeżymi przetykają kwiatki,

A za godzinę, drżącą, uwieńczoną,

Wezmę z rąk matki, i będziesz mi żoną.

Kareta czeka, po księdza pojadę.

Odchodzi Kirkor.