A pani z okna plunie. — Ha! mościa grabini140,

Przyniosłam ci kosz jajek. — Wiecie wy, że ona

Była już na grabinię141 z dawna przeznaczona,

Bo miała wziąć za męża Grabka pijanicę.

Wiecie o tym? na Boga... to nie tajemnice,

Zwąchali się z Grabiczem — to dziw, gdzie on siedział?

Nie było go na ślubie.

PIERWSZA KOBIETA

Może się dowiedział...

I poszedł do jeziora z rozpaczy.