To księdza nawet nie zrozumie głowa.

Moja córuniu! każ ty przecie sprawić

Sukienkę matce, bo już ta cycowa

Ma blade kwiatki, a jak tu kobiécie

W szarak się ubrać? Córko! moje życie!

BALLADYNA

To jutro, matko, przypomnij. — A tobie,

Starej kobiecie, lepiej nie wychodzić

Z ciepłej komnaty...

WDOWA