Widzicie! dajcie ławkę, niech usiędę.

Tak, tak, tak trzeba, mój rycerzu chrobry204,

Czcić starą matkę. — Czy to ja uprzędę

Piękniejszą sobie suknię z pajęczyny?

To wina mojej kwoczki Balladyny,

Że ja w łachmanach, rada czy nierada.

Niech się nie dziwi żaden z was acanów205,

Że ot

pokazując na suknie

nie złoto, lecz kilka łachmanów