O zamkach, królach, o królewskich dworach,

To jak szalony od rozumu błądzi10,

Miota przekleństwa, pieni się, narzeka;

Musiał od królów doznać wiele złego,

I z owąd11 został przyjacielem gminu12.

stuka do celi

Puk! puk! puk!

GŁOS Z CELI

Kto tam?

KIRKOR