Lecz na skrzypiącej gałęzi przed chatą

Trup jego wisiał na grubym powrozie.

Z białymi włosy i z podartą szatą

Wicher się bawił i trupa kołysał

Jak stara mamka.

KIRKOR

Trąbić po obozie

Hasło do walki! — Los jemu dopisał,

Do śmierci gonił nieszczęściem i zabił

Nieznaną ręką. — Serceś mi osłabił